Co dzieje się latem na podlaskich drogach ?

włącz . Opublikowano w Zarządzanie drogami

radomskiwojciech
Józef Sulima, Dyrektor ZDW w Białymstoku podczas seminarium zorganizowanego przez SITK RP Oddział Białystok w Serwach

Na podlaskich drogach - tłok. Celem wakacyjnych podróży turystów z kraju i z zagranicy są urokliwe zakątki województwa. Znajdują się tu unikalne obszary przyrodniczo - krajobrazowe. Część tworzy Europejską Sieć Ekologiczną NATURA 2000. Lato to również gorący czas w pracy podlaskich drogowców. Na drogach województwa  jest więc tłoczno i wciąż nie tak komfortowo, jakby życzyli sobie tego i kierowcy i zarządcy dróg.

O pracach prowadzonych tego lata na podlaskich drogach rozmawiamy z Józefem Sulimą, Dyrektorem Zarządu Dróg Wojewódzkich w Białymstoku.

Panie Dyrektorze, proszę podpowiedzieć kierowcom, na jakich drogach wojewódzkich czekają na nich tego lata największe utrudnienia w ruchu?

Obecnie, na drogach wojewódzkich występują utrudnienia zarówno związane z przebudową i rozbudową dróg i obiektów inżynierskich, jak również z ich remontami. Do końca lata z pewnością odczujemy uciążliwości związane z prowadzonymi pracami w ciągu następujących dróg wojewódzkich: Nr 671 na odcinku Janów – Korycin oraz w rejonie i w samej miejscowości Tykocin, Nr 685 na odcinku Nowosady – Hajnówka oraz Nr 678 na odcinku Białystok – Horodniany. To duże zakresowo, liniowe zadania inwestycyjne, stąd utrudnienia w postaci zwężeń jezdni, ograniczeń prędkości i wprowadzonego ruchu wahadłowego sterowanego sygnalizacją świetlną występują tam na długości wielu kilometrów. Pewne ograniczenia w ruchu napotkamy też w ciągu drogi wojewódzkiej Nr 670, gdzie na odcinku Suchowola – Dąbrowa Białostocka przebudowywany jest łuk poziomy drogi oraz w ciągu drogi wojewódzkiej Nr 685, gdzie na odcinku Zabłudów – Nowosady w miejscowościach: Narew i Trześcianka przebudowywane są mosty przez rzeki: Rudą i Małynkę. W drugiej połowie lata pojawią się lokalne utrudnienia związane z innymi inwestycjami punktowymi. Tak będzie w przypadku przebudowy na rondo zwykłego skrzyżowania w ciągu drogi wojewódzkiej Nr 653 w Sejnach czy przebudowy odcinka drogi wojewódzkiej Nr 681 w rejonie miejscowości Poświętne. Ważną informacją jest fakt rozpoczęcia pod koniec lata kompleksowej przebudowy drogi wojewódzkiej Nr 653 na odcinku Bakałarzewo – Suwałki. Utrudnienia w ruchu na odcinku o długości blisko 15,6 km  będą odczuwalne przez ponad dwa lata – planowane zakończenie robót to wrzesień 2014 roku. Przez cały sezon letni trwają i będą trwały roboty naprawcze o charakterze remontów kapitalnych na całej sieci dróg regionalnych i również w związku z nimi należy spodziewać się lokalnych ograniczeń w przejezdności tras. Prace te, co trzeba zauważyć, skoncentrowane są na najbardziej uczęszczanych odcinkach dróg o złym lub bardzo złym stanie technicznym, dlatego też zwiedzając Podlasie drogami wojewódzkimi możemy natknąć się na prowadzone roboty. Radzę, by przed wyjazdem zapoznać się ze stroną BIP zarządu dróg w Białymstoku, gdzie w zakładce: „Utrudnienia – remonty dróg”, znajdą Państwo pełną informację na ten temat.    

Czy są inwestycje, które w sezonie letnim powinny zostać ukończone? Które natomiast właśnie podczas wakacji zostaną w dużym stopniu zrealizowane ?

Sezon letni, ze względu na uwarunkowania technologiczne wykonania nawierzchni drogowych, rzeczywiście sprzyja realizacji i finalizowaniu inwestycji drogowych, stąd generalnie w odniesieniu do projektów dofinansowywanych z budżetu UE, termin zakończenia robót przeważnie przypada na koniec września, a najpóźniej na koniec października. W tym ostatnim terminie br. planowane jest zakończenie prac w ramach tzw. projektów unijnych w ciągu dróg wojewódzkich Nr 671 i Nr 685, a także przy przebudowie drogi Nr 681 w rejonie miejscowości Poświętne. Na odcinku Białystok – Kleosin w ciągu drogi wojewódzkiej Nr 678 w sezonie letnim powstanie nowa jezdnia, na którą zostanie przerzucony cały, występujący tam ruch drogowy i możliwa będzie budowa drugiej jezdni. Użytkownicy odczują zdecydowaną poprawę warunków jazdy.

Panie Dyrektorze to, co zachwyca odwiedzających Ziemię Białostocką turystów, czyli obszary dziewiczej przyrody, dla drogowców stanowi utrudnienie w prowadzeniu prac. Na jakich odcinkach dróg wojewódzkich występują obecnie pod tym względem problemy?

Niestety, piękno Białostocczyzny, Suwalszczyzny, Puszczy Białowieskiej czy Pojezierza Augustowskiego, często zamknięte jest granicami chronionych obszarów Natura 2000, a tereny te dla jakichkolwiek inwestycji drogowych są praktycznie niedostępne. Problemy z realizacją projektów drogowych dotyczą tu nie tylko nowych przebiegów tras komunikacyjnych, ale również niewielkiej rozbudowy stanu istniejącego, związanego z poszerzeniem pasa drogowego. Utrudniona jest też przebudowa obiektów mostowych, często kolidująca z urokliwymi, ale chronionymi dolinami rzek: Narwi, Pisy czy Nurca. Problemy te dotykają niemal wszystkich dróg wojewódzkich, a przede wszystkim: Nr 645 na odcinku granica województwa – Łomża, Nr 653 na odcinku Suwałki – Sejny, Nr 678 na odcinku Białystok – Sokoły czy Nr 689 na odcinku Hajnówka – Białowieża.

Co, Pana zdaniem, najbardziej przeszkadza w planowanym realizowaniu inwestycji drogowych?

Dziś o powodzeniu inwestycji decyduje wiele czynników. Szczególnego znaczenia nabierają tu co najmniej cztery kwestie. Jedna to niewątpliwie jakość przygotowania procesu budowlanego postrzegana przez pryzmat rzeczowych i wnikliwych analiz środowiskowych, technicznych i ekonomicznych, skutkujących dobrymi projektami budowlanymi i wykonawczym, zapewniającymi bezproblemowe uzyskanie zezwoleń na realizację inwestycji drogowych. Wadliwe dokumentacje  odbijają się z kolei na płynności robót w fazie budowy. Druga kwestia to pewne i stabilne źródło finansowania inwestycji. Bez zabezpieczenia środków nie ma mowy o urzeczywistnieniu planów inwestycyjnych. Trzecia sprawa to akceptacja społeczna dla przygotowanych rozwiązań. Sam doświadczyłem w mojej pracy, że brak tej ostatniej, istotnie wydłuża procedury administracyjne. Organy prowadzące postępowania, wobec presji społecznego niezadowolenia i często nieuzasadnionej krytyki inwestycji, działają opieszale, obwarowując swoje decyzje zbędnymi, a na dodatek dotkliwymi finansowo wymaganiami. Czwarte zagadnienie, niemniej ważne od poprzednich, to wykonawca robót, zwykle „najtańszy”, wybrany w toku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego. Powszechnie wiadomo, jak wskazują przykłady budowy autostrad, że dzisiaj wybór oferty według kryterium najniższej ceny może okazać się piętą Achillesową procesu inwestycyjnego. Dlatego dopóki przepisy Prawa Zamówień Publicznych nie ulegną zmianie, dopóty będziemy funkcjonować w stanie podwyższonego ryzyka powodzenia inwestycyjnego. To co dotknęło autostrady,  może stać się też  udziałem dróg wojewódzkich.

Z jakiej już ukończonej inwestycji – wybudowanej lub zmodernizowanej – w sieci dróg wojewódzkich jest Pan najbardziej dumny i chce ją Pan polecić podróżującym po województwie kierowcom ?

Prawdę mówiąc, cieszę się praktycznie z każdej inwestycji czy remontu przeprowadzonego na sieci dróg wojewódzkich, gdyż wtedy wiem, że w ramach ich zakresu zdecydowanej poprawie uległy warunki bezpieczeństwa ruchu drogowego, polepszył się komfort jazdy i że spełniliśmy społeczne oczekiwania. Do odczuwania satysfakcji i dumy jeszcze daleko,  gdyż regionalny układ komunikacyjny to nadal ogromne potrzeby inwestycyjne, świadomość czekającej pracy i starań o środki finansowe. Może za kilkanaście lat można będzie mówić o wykonaniu dobrej roboty na rzecz regionu, ale i ten scenariusz trudno przewidzieć. Wieloletnie planowanie inwestycji ma bowiem sens wtedy, gdy z bardzo dużym prawdopodobieństwem można wskazać potencjalne źródła ich finansowania. Dziś zagadką pozostaje budżet unijny na lata 2014-2020, a bez jego udziału, o rozwoju regionalnej infrastruktury drogowej nie ma co marzyć.   

Dziękuję bardzo za rozmowę                               

Rozmawiała: Anna Rogalińska