17.02.12
Posted in
Eksperci w ViaExpert

1 lutego br. odbyło się w Warszawie I Europejskie Forum Normalizacyjne po hasłem „Korzyści wynikające z normalizacji w dziedzinie bezpieczeństwa”. Honorowy patronat objęli: Prezes Polskiego Komitetu Normalizacyjnego oraz Prezes Naczelnej Organizacji Technicznej. Portal Budownictwa Komunikacyjnego ViaExpert był jednym z patronów medialnych. Tematyka I Europejskiego Forum Normalizacyjnego dotyczyła m.in. bezpieczeństwa infrastruktury drogowej. Inż. Konrad Jabłoński ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP wygłosił referat pt. „Bezpieczeństwo budowli drogowych i mostowych w normalizacji jako nadrzędny czynnik w rozwoju krajowej infrastruktury drogowej – rola PN/EN oraz krajowych specyfikacji technicznych”.
Zapraszamy na rozmowę z mgr inż. Konradem Jabłońskim ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP.
Jakie dokumentach unijne uważa Pan za najistotniejsze z punktu widzenia budowy dróg i obiektów mostowych?
Jedna z podstaw prawnych to obowiązująca do dziś jest Dyrektywa Rady z dnia 21 grudnia 1988 roku w sprawie zbliżenia przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych Państw Członkowskich odnoszących się do wyrobów budowlanych ( 89/106/EWG). To konstytucja w zakresie wymagań podstawowych dotyczących wszystkich obiektów budowlanych: ziemnych, podziemnych, dróg, mostów, budownictwa kubaturowego itp. Jest jedną z pierwszych dyrektyw tzw. Nowego Podejścia. Kolejnym aktem prawnym jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011) z dnia 9 marca 2011 roku, ustanawiające zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych. Jest to najwyższy, unijny akt ustawodawczy. Uchyla dyrektywę 89/106/EWG, która w zakresie m.in. w zakresie wymagań podstawowych będzie obowiązywać tylko do 1 lipca 2013.
Jakie wymagania zawarte w Rozporządzeniu PE i Rady nr 305/2011są zdaniem Pana najważniejsze dla rozwoju infrastruktury - dla budowy bezpiecznych dróg i mostów?
Wszystkie są istotne. Każda konstrukcja musi być przecież prawidłowo zaprojektowana, wykonana, przekazana do użytkowania i utrzymywana. Dotyczy to w równym stopniu budynków, jak i dróg, mostów czy tuneli. W Rozporządzeniu PE i Rady nr 305/2011 jest jednak coś, co jest bardzo istotne dla przyszłości drogownictwa - to 7 wymaganie podstawowe, dotyczące zrównoważonego rozwoju budownictwa. Dopisano w nim, że zasada ta obejmuje nie tylko proces budowy obiektu, jego utrzymania - stałej konserwacji i remontu – ale także recyklingu, czyli ponownego wykorzystywania materiałów otrzymanych z rozbiórki. Oznacza to, że już na etapie projektu obiektu trzeba przewidzieć co zrobić z tzw. odpadów budowlanych. Oczywiście materiały wtórne do budowy kolejnych obiektów muszą być przyjazne środowisku. Dziś recykling napotykana na wiele problemów natury prawnej. Przykładem niech będzie kwestia wykorzystywania do budowy dróg destruktów: gumowego czy asfaltowego. Uważam, że wymaganie nr 7 Rozporządzenia PE i Rady nr 305/2011 wymusi u prawodawców zmianę stanowiska wobec materiałów wtórnych, pochodzących np. z rozbiórki istniejących budowli. Wymusi też obowiązek rozważanie i zaplanowania na etapie projektowania obiektów infrastruktury drogowej, możliwości ponownego wykorzystywania materiałów pozyskanych z ich rozbiórki.
Unijne prawo dotyczące bezpieczeństwa budowli, Normy Europejskie są cały czas doskonalone. Jak pod tym względem ocenia Pan stan krajowych przepisów technicznych?
Moje zdanie jest bardzo krytyczne. W krajowych przepisach technicznych panuje chaos. Pracując w Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych usiłowałem - wprowadzając (w 1992 roku) Ogólne Specyfikacje Techniczne - ten nieład przepisów uporządkować. Europejskie prawo w tym zakresie ciągle rozwija się. U nas wciąż brakuje podejścia systemowego. Niewielkie jest też zainteresowanie branży drogowej włączeniem się do pracy nad przepisami technicznymi na poziomie Unii Europejskiej. Choć trzeba powiedzieć, że zespół specjalistów z Instytutu Techniki Budowlanej, czynnie uczestnicząc od wielu lat w unijnych organach opracowujących tekst Rozporządzenia PE i Rady nr 305/2011, przyczynił się do jego udoskonalenia. Zapewne, największy ich wkład merytoryczny dotyczył budownictwa kubaturowego, ale wprowadzone w tym Rozporządzeniu rozwiązania systemowe są korzystniejsze dla drogowców i mostowców niż w dotychczasowej dyrektywie 89/106/EWG.
Może ich sukces zainspiruje do działania także specjalistów od budowy dróg?
Przede wszystkim powinniśmy wypracować rozwiązania systemowe. Każdy przepis techniczny trzeba monitorować. Problemy – wymagają przeanalizowania. Jak pojawią się ewidentne błędy – trzeba je wyeliminować, wprowadzić zmiany. Tak jest w Unii. W Polsce w 1997 roku opublikowano „Warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie’. Wtedy też, wraz z grupą specjalistów z którymi współpracowałem, zauważyliśmy, że w przepisach są błędy, ale legislatorzy stwierdzili, że będzie można je wyeliminować później... Niestety, te błędy są tam do dziś. By móc prawidłowo zaprojektować drogę, projektanci, gdy zetkną się z problemem, występują do ministra o odstępstwo. Dotychczasowe „nowelizacje” tych „Warunków ..” nie wynikały z analizy i oceny ich funkcjonowania, a były jedynie wymuszone prawem unijnym, jak miało to ostatnio miejsce przy wdrażaniu tzw. „dyrektywy tunelowej”.
Jaki powinien być system pracy nad udoskonalaniem przepisów technicznych?
Z inicjatywy Polskiego Stowarzyszenia Wykonawców Nawierzchni Asfaltowych pracowaliśmy w latach 2005 – 2007 nad projektem takiego systemu. Zaproponowaliśmy, by pracą nad przepisami techniczno - budowlanymi , w ramach organizacji o charakterze non- profit - zajęli się eksperci z różnych dziedzin obszaru infrastruktury: projektanci, wykonawcy, specjaliści od utrzymania, dostawcy wyrobów budowlanych i przedstawiciele zaplecza naukowo-technicznego. Jako Rada ds. przepisów technicznych w drogownictwie pełnili by rolę doradczą i konsultacyjną przy ministrze resortu właściwym ds. transportu. Powołane przez Radę Grupy Robocze zajęły by się konkretnymi pracami merytorycznych w danej dziedzinie. W systemie musi być też uwzględniony proces uzgodnień - łącznie z konsultacjami społecznymi. Projekt złożyliśmy w 2007 roku. Dziś mamy rok 2012. Systemu - inicjowania, opracowywania projektów przepisów technicznych, ich wiarygodnego uzgadniania w branży oraz zatwierdzania i ciągłego doskonalenia - nadal nie ma.
Czy bez dobrych przepisów technicznych można budować dobre drogi?
Dobre drogi to drogi trwałe , bezpieczne i zapewniające odpowiedni poziom komfortu użytkownikom. Można je budować tylko zgodnie z dobrymi przepisami technicznymi - i tymi ogólnymi, które zamieszczane są w ustawach i rozporządzeniach, jak i tymi niższego rzędu – wyjaśniającymi (np. wzorcowe specyfikacje techniczne, krajowe załączniki do Europejskich Norm Zharmonizowanych, poradniki dobrej praktyki itp.), jak wymagania można i należy spełnić.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Rozmawiała: Anna Rogalińska





