zamknij
There are no translations available.

Pomoc

ASBUD1 Zapraszamy na rozmowę z Benedyktem Sikorą, Prezesem Zarządu ASbud Maszyny Budowlane.

ASbud działa na runku infrastruktury od 17 lat. To tradycja i ... sztuka. To dowód na to, że firma potrafi działać skutecznie . Jaki element strategii pozwala - Pana zdaniem - na utrzymywanie dynamiki rozwoju przedsiębiorstwa?

Działamy w dziedzinie infrastruktury. Specyfiką branży jest ciągły rozwój. Infrastruktura to coś co było, co jest i co musi powstawać. Staramy się zatem wykorzystywać trendy, jakie są na rynku. Ponieważ współpracujemy z koncernami liczącymi się w świecie, jest nam może łatwiej, niż innym. Możemy korzystać z najlepszych doświadczeń i narzędzi. To tak, jak w przypadku licencji : pomijamy długotrwały etap samodzielnego dochodzenia do rozwiązań technologicznych. Przejmując wiedzę i najnowsze technologie od naszych kontrahentów, partnerów, producentów od razu znajdujemy się w grupie firm, sprzedających produkty najlepszej jakości.

Firma dla swoich kluczowych klientów organizuje szkolenia, wspólne wyjazdy za granicę do fabryk, gdzie produkowane są maszyny, które sprzedajecie. Czy taka strategia przekłada się na wyniki sprzedaży firmy?

Kiedyś, w przeszłości tak było. Teraz takie wyjazdy mają raczej charakter poznawczy. Funkcjonujemy na rynku wiele lat, mamy kontakty. Jest nam zatem łatwiej ze sobą rozmawiać i organizować właśnie takie podróże. Ich celem jest poznanie nowych rozwiązań z zakresu infrastruktury drogowej, technologii, komunikacji. Odwiedzamy producentów najlepszych maszyn na świecie. Chcemy, aby nasi klienci zobaczyli, że produkty, które sprzedajemy są wytwarzane w najwyższych reżimach technologicznych, że gwarantują wysoką jakość. Będąc np. w Japonii mieliśmy okazję widzieć pierwsze lotniska wybudowane na sztucznych wyspach, które przetrwały trzęsienia ziemi i które, mimo kataklizmów, sprawnie funkcjonują. W Szanghaju z kolei widzieliśmy robiące wrażenie 7- 8 poziomowe estakady, które trudno zobaczyć w Europie. Jednym słowem - podczas takich podróży mamy możliwość obcowania z osiągnięciami najnowocześniejszej sztuki inżynierskiej. Możemy wymieniać się poglądami. Zdobywamy przeświadczenie, że skoro wybudowano coś tak wspaniałego np. w Chinach czy Japonii, to my też możemy mieć u siebie w kraju coś nie miej wyjątkowego , źe – podołamy wyzwaniom.

Poznając w odwiedzanych fabrykach technologię produkcji maszyn, przekonujemy się do nich, nabieramy pewności, że to, co kupujemy za duże pieniądze jest tego warte. Podsumowując: ideą tych wyjazdów jest zapoznanie się z najnowszymi trendami, które są na świecie w zakresie technologii i inżynierii budowy dróg oraz maszyn.

Czy zatem rozwój firmy zależy od otwarcia się na nowe technologie?

My na wszystkich szczeblach zarządzania firmą staramy się pokazać, jak podnieść można kulturę techniczną, jak odważnie sięgać po nowe rozwiązania, nowe technologie. To cel nadrzędny wszystkich naszych poznawczych podróży. Szkolenia teoretyczne, które prowadzimy nie oddadzą tego, co można zobaczyć, czego można dotknąć. W związku z tym, taki wyjazd jest finałem naszych starań w zakresie podnoszenia kultury technicznej.

Nie ma wątpliwości co do tego, jakie maszyny powinny pracować na drogach krajowych. Jaki sprzęt i jakie maszyny powinny - Pana zdaniem - znaleźć się w wyposażeniu zespołów interwencyjnych zarządów dróg na drogach samorządowych?

Takiego sprzętu jest cała gama. Drogi lokalne, gminne mają swoje określone potrzeby. Jeśli gmina ma w planie budowę drogi, to jest do takich inwestycji specjalistyczny sprzęt. Nasza firma oferuje maszyny uniwersalne np. układarki mas bitumicznych, które pozwalają - bez konieczności przezbrajania - prowadzić prace na drodze w szerokościach od 2,3 metra do 6 metrów. To całkowicie rozwiązuje problem układania nawierzchni. Przezbrajanie takiej maszyny odbywa się przy pomocy jednego przycisku i trwa zaledwie kilka sekund.

Kolejne prace prowadzone na drogach gminnych wiążą się z ich remontem i modernizacją. One również wymagają specjalistycznego sprzętu. My do maszyn dołączamy także technologię - wiedzę, jak z nich korzystać. W dzisiejszych czasach tak właśnie, kompleksowo należy traktować usługę. Jeśli ktoś kupuje urządzenie za kilka milionów złotych, chce mieć pewność, że maszyna będzie działała skutecznie. Bez przygotowanego do jej obsługi pracownika jest to oczywiście niemożliwe. Dlatego potrzebna jest znajomość technologii, możliwości pracy maszyny. We wcześniejszych latach częste były sytuacje, że firmy inwestowały w sprzęt, którego nie potrafiły wykorzystać.

Zatem równie ważny jak zakup maszyny, jest transfer wiedzy jak ją obsługiwać, by pracowała wydajnie?

Znaczenie urządzeń polega na tym, by można było dzięki nim szybciej i sprawniej pracować, realizować kontrakty. Ważne są efekty ekonomiczne. Kupując drogą maszynę należy do niej dobrać obsługę. To tak, jak z zatrudnianiem kierowców. Jeśli np. mamy nowe Ferrari, nie posadzimy za kierownicę samochodu osobę, która ma prawo jazdy od dwóch dni. W przypadku maszyn drogowych, wykorzystujących rozwiązania elektroniczne potrzebni są pracownicy, którzy będą potrafili taki nowoczesny sprzęt obsługiwać. Bez stresu, wynikającego z braku wiedzy i doświadczenia, który może stać się przyczyną błędów. Te błędy przełożą się na złą jakość wykonywanej nawierzchni drogowej. Dlatego uważam, że działania służące podniesieniu kultury technicznej są nie mniej cenne, niż maszyny - dają właścicielom sprzętu poczucie, że ich pieniądze nie zostały wydane na darmo.

Dziękuję bardzo za rozmowę.                                                                    Rozmawiała: Anna Rogalińska