15.10.11
Posted in
ViaAuto - Pojazd Droga Środowisko
Spotkanie z progiem zwalniającym nie należy do przyjemności przede wszystkim dlatego, że zostajemy zmuszeni do redukcji prędkości jazdy większej niż wynika to ze znaku ograniczenia prędkości, a następnie ponownego rozpędzania pojazdu.
Służy to oczywiście szeroko rozumianemu uspokojeniu ruchu poprzez wymuszanie ograniczeń prędkości jazdy zwłaszcza na drogach wewnętrznych i osiedlowych, chociaż z drugiej strony jest irytujące dla kierujących i przyczynia się do zwiększenia zużycia paliwa oraz emisji dwutlenku węgla. Jak się niekiedy okazuje, nie jest też obojętne dla układu jezdnego samochodu.
Według przepisów, przed każdym progiem zwalniającym powinien stać znak informujący o ograniczeniu prędkości w stosunku do prędkości, jaka obowiązuje na danym obszarze. Konieczny jest ponadto osobny znak ostrzegający o przeszkodzie. Z praktyki jednak wynika, że często w ogóle nie ma żadnych znaków. Tak naprawdę nie to jest jednak głównym problemem, a raczej…Dzieje się tak dlatego, że w wielu przypadkach progi mają zbyt dużą wysokość w relacji do długości. Wstrząsy i drgania na długo zapadające w pamięć - gwarantowane. No chyba, że wyhamujemy niemal całkowicie przed przeszkodą i pokonamy ją bardzo powoli. To z kolei może powodować zniecierpliwienie kierowców jadących bezpośrednio za nami.
Zdecydowanie najgorsze są...
…progi podrzutowe wykonane z czerwonej kostki lub tworzywa sztucznego, zwykle pomalowane na czarno-żółto (z czasem żółta warstwa się wyciera na skutek kontaktu z kołami pojazdów, co czyni je mniej widocznymi). Warto przejeżdżać po nich z minimalną możliwą prędkością i nie hamować, gdy przednie koła znajdują się na szczycie progu, gdyż powstałe w ten sposób „nurkowanie” przodu auta sprzyja uszkodzeniom. Tak naprawdę najbezpieczniej zwolnić do 3-4 km/h.
Najmniej obciążające są...
...łagodnie wyprofilowane progi płytowe. Ich wysokość to zwykle kilka centymetrów, natomiast długość może dochodzić nawet do 7-8 metrów. Przy prędkości nie większej niż 15 km/h pokonuje się je niemal niezauważalnie, zwłaszcza gdy tuż przed najazdem skręcimy kierownicę pod kątem około 45 stopni. Wcześniej trzeba oczywiście upewnić się, że takim manewrem nie zaszkodzimy innym uczestnikom ruchu.
Cel istnienia progów zwalniających…
…jako taki jest bez wątpienia zasadny. Do wymuszania konkretnego zachowania użytkowników dróg - w tym przypadku ograniczenia prędkości - wszyscy już przywykliśmy, traktując je jako nieodłączny element poruszania się samochodem. Problem, jak wspomniano na początku, leży w tym, jak owe progi są projektowane, budowane i w końcu oznakowane. Tak czy inaczej, trzeba zwolnić.
Autor: Jakub Sandecki
Zdjęcia: Jakub Sandecki





