OAT - Dobra jakość w dobrej cenie

włącz . Opublikowano w Eksperci w ViaExpert

Zapraszamy na rozmowę z panem Ralfem Alte-Teigeler, Prezesem Zarządu Otto Alte-Teigeler GmbH, jednym z grona ekspertów ViaExpert, który w skali międzynarodowej jest uznanym profesjonalistą z zakresu budowy i utrzymania nowoczesnych dróg o nawierzchniach betonowych.

 

Ralf_4

OAT to znane w świecie logo firmy, specjalizującej się w wykonywaniu najwyższej jakości specjalistycznych prac, związanych z budową, utrzymaniem i naprawami dróg, autostrad i lotnisk. Nazwę utworzono łącząc pierwsze litery imienia i nazwiska założyciela rodzinnej firmy Otto Alte-Teigeler GmbH, którym był pan Otto Alte-Teigeler.

Firma OAT rozpoczęła działalność w Niemczech w 1977 roku. Z czasem firmy OAT zaczęły powstawać w różnych krajach Europy. Polska firma OAT Sp. z o.o. działa w Warszawie od 1993 roku.

Od 1995 roku Prezesem Zarządu Otto Alte-Teigeler GmbH jest syn założyciela firmy, pan Ralf Alte-Teigeler.

 

 

 Wywiad Anny Rogalińskiej z panem Ralfem Alte-Teigeler
KameraViaexpert_long_1Anna Rogalińska:

Na naszym portalu internetowym prezentujemy osoby związane z drogownictwem, odgrywające w nim ważną rolę.
Dziś naszym gościem jest Pan Ralf Alte-Teigeler z Niemiec.
Czy mógłby Pan powiedzieć naszym widzom kilka słów o osobie i o firmie, którą Pan reprezentuje?

Ralf Alte-Teigeler:
Na wstępie chciałbym podziękować za zaproszenie na tę rozmowę i za przedstawienie mnie Widzom. Jestem udziałowcem i prezesem Zarządu Otto Alte-Teigeler GmbH - firmy, która działa nie tylko na terenie Niemiec, ale także w wielu krajach Europy. Od 35 lat zajmujemy się utrzymaniem i naprawą przede wszystkim autostrad i lotnisk. Nasza firma ma siedem oddziałów w Niemczech. W dziesięciu krajach jesteśmy udziałowcami firm lub mamy przedstawicielstwa – w tym wspólnie z koncernem Strabag - w Austrii, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Działalność w Polsce rozpoczęliśmy w 1991 roku pracami na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Własną firmę mamy w Polsce od 1993 roku. Od tego czasu działamy na tym rynku bardzo aktywnie.

Prowadzimy również działalność w branży remontów budowli inżynierskich. Naprawiamy i remontujemy mosty – od małych konstrukcji aż po duże mosty na autostradach. Mamy ponadto udziały w rynku produkcji i montażu betonowych barier ochronnych, dzielących pasy ruchu na autostradach.

Celem jaki sobie stawiamy jest wypracowanie systemów, które pozwolą na wykonywanie napraw na autostradach i lotniskach w krótkim czasie, tak, aby użytkownik nie odczuł ich niedogodności. Dlatego pracujemy nocą oraz w godzinach, gdy ruch jest mniejszy.

Chcemy oferować naszym klientom usługi o jak najlepszym stosunku jakości do ceny. Staramy się, aby nawierzchnie jezdni mogły być przez wiele lat utrzymywane w dobrym stanie, przy niewielkich nakładach finansowych. Oznacza to, że przedłużamy żywotność nawierzchniom przy niewielkich nakładach.

Aby móc osiągnąć nasze cele unowocześniamy park maszynowy i własne systemy. Jesteśmy niezależni, gdyż sami nie produkujemy materiałów, które stosujemy w pracy. Możemy zatem wybierać i stosować produkty najlepsze, nie tylko na rynku niemieckim, ale także światowym. Na tym właśnie polega nasza przewaga nad konkurentami, którzy są jednocześnie producentami materiałów.

Tak w największym skrócie przedstawia się działalność firmy OAT.

Ja osobiście, ale nie tylko ja, również niektórzy pracownicy naszej firmy, działamy aktywnie w Forschungsgesellschaft für Strassen- und Verkehrswesen (FGSV) w Niemczech (Stowarzyszenie Badawczo-Rozwojowe Drogownictwa i Inżynierii Ruchu). Stowarzyszenie ściśle współpracuje ze Stowarzyszeniem Badawczo-Rozwojowym Inżynierii Drogowej, reprezentowanym przez dr. inż. Wiesława Dąbrowskiego.

Współpracujemy też ze Światową Organizacją Drogową PIARC, która zajmuje się daleko idącymi działaniami w zakresie drogownictwa. Jestem w nim oficjalnym przedstawicielem Niemiec.

AR:
Jest Pan członkiem Stowarzyszenia badawczego drogownictwa w Niemczech FGSV. Czy mógłby Pan przybliżyć nam działalność tego Stowarzyszenia?

RAT:
FGSV jest stowarzyszeniem badawczym non-profit w zakresie drogownictwa. W pracę stowarzyszenia włączone są między innymi: Ministerstwo Komunikacji, Federalny Instytut Drogownictwa (BAST), uniwersytety, pracownicy naukowi, firmy, a także osoby fizyczne. Celem FGSV są prace badawczo-rozwojowe z dziedziny drogownictwa. Jednocześniew FGSV opracowywane są wytyczne ( po angielsku nazywane standards) regulujące zasady współpracy pomiędzy zleceniodawcami a zleceniobiorcami. W sposób wiążący ustalają ono parametry jakościowe realizacji zadań. Publikacje wydawane przez FGSV mają prawnie wiążący charakter. Zarówno urzędy administracji publicznej jak i firmy są zobowiązane do wykonywania prac zgodnie z tymi wytycznymi.

FGSV przydziela środki na działalność badawczą. Finansowane są projekty badawcze, głównie w zakresie bezpieczeństwa ruchu oraz rozwoju drogownictwa. Dzięki współpracy z laboratoriami, uniwersytetami, zleceniodawcami i firmami udało się osiągnąć w ostatnich latach bardzo duże postępy. Osobiście uważam, że FGSV, dzięki swojej pracy, przyczyniło się pośrednio do zmniejszenia liczby wypadków drogowych oraz liczby zabitych i rannych użytkowników dróg.

Członkiem FGSV może zostać każdy. Pracę wykonuje się honorowo, tj. nieodpłatnie. Wszyscy wspólnie przyczyniają się do rozwoju spójnego systemu, tworząc go i udoskonalając. Działalność w FGSV daje każdemu możliwość wzbogacania wiedzy, przynosi satysfakcję z tego, że dzięki współpracy z innymi członkami FGSV udaje się tworzyć nową jakość.

AR:
Oficjalnie reprezentuje Pan Niemcy w Światowej Organizacji Drogowej, jest więc okazja by mógłby Pan opowiedzieć naszym widzom o najnowszych osiągnięciach, o najnowszych technologiach związanych z drogownictwem?

RAT:
Tak. Jestem oficjalnym delegatem Republiki Federalnej Niemiec w Światowej Organizacji Drogowej, zwanej w skrócie  PIARC. W Światowej Organizacji Drogowej poszczególne kraje wymieniają się doświadczeniami  w zakresie budowy dróg, ich użytkowania i utrzymania. Celem PIARC jest, aby wysokie standardy, jakie już wprowadzono w niektórych krajach, upowszechniono tam, gdzie nie są one jeszcze przestrzegane.  PIARC stwarza możliwość wymiany doświadczeń, uczenia się na błędach innych, by  samemu ich nie popełniać i nie tworzyć zbędnych kosztów.

Ważnym tematem, którym aktualnie zajmuje się PIARC, jest zagadnienie „user delay costs”, tzn. ocena kosztów ponoszonych wskutek utrudnień w ruchu, spowodowanych  prowadzonymi naprawami i remontami. PIARC stara się określić straty gospodarcze spowodowane zatorami w ruchu na drogach i utrudnieniami powstałymi w wyniku prowadzonych robót drogowych oraz jak  zredukować te koszty w analogiczny sposób do działań firmy OAT, która stosuje i rozwija systemy umożliwiające krótkie czasy napraw i tym samym krótkie okresy utrudnień w ruchu, a co za tym idzie, mniejsze „user delay costs”.

Innym tematem, jakim zajmuje się Organizacja jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Na bezpieczeństwo ruchu wpływa oczywiście oznakowanie, drogowe systemy sterowania ruchem oraz  głównie sczepność jezdni z nawierzchnią. Prowadzone są prace rozwojowe nad dalszym udoskonaleniem systemów poprawy sczepności, opracowanych w poszczególnych krajach, w tym celu, aby oczywiście doprowadzić do mniejszej liczby wypadków.

Kolejna sprawa, która jest tak bardzo ważna w wielu krajach - jednak w niektórych nadal nie uważana za priorytetową - to redukcja hałasu powstającego na styku opon z nawierzchnią. Z bardzo dobrym skutkiem prowadzone są badania przy różnorodnych nawierzchniach, pod kątem maksymalnej redukcji tego hałasu.

Działalność w PIARC daje dużo satysfakcji. Spotykamy się z kolegami, fachowcami z innych krajów, wymieniamy się doświadczeniami. Uczymy się dzięki doświadczeniom innych, oni uczą się od nas. PIARC jest w pewnym sensie organizacją służącą doskonaleniu zawodowemu. Oczywiście bardzo przyjemne jest też to, że możemy spotkać się dwa razy w roku na jakimś odległym kontynencie. To uboczny, „ turystyczny” efekt działalności. Oczywiście drugorzędny, ale też dający dużo dodatkowej satysfakcji i radości.

AR:
Od lat Pana firma z sukcesem działa tutaj w Polsce. Czy mógłby Pan powiedzieć, jakie są Pana doświadczenia z tego rynku?

RAT:
W roku 1991 wykonaliśmy nasze pierwsze zlecenie na lotnisku w Warszawie. Dzięki temu nawiązaliśmy kontakty z polskimi zleceniodawcami i firmami i doszliśmy do wniosku, że sensowne byłoby rozpoczęcie zaoferowania naszych usług w Polsce. W roku 1993 założyliśmy polską firmę i wdrażamy na polskim rynku to, co w ostatnich latach dokonaliśmy w ramach rozwoju naszych systemów. W wielu dziedzinach to nam się udało. Jednocześnie uczymy się w oparciu o polskie doświadczenia, wdrażamy je w Niemczech. Współpraca przynosi zatem wymierne korzyści obu stronom.

Bardzo interesujące dla polskiego rynku okazały się nasze systemy służące przedłużeniu okresu eksploatacji nawierzchni asfaltowych. W przypadku wystąpienia spękań w nawierzchniach asfaltowych niezwykle istotne jest, aby je uszczelnić przed zimą i zapobiec przyspieszonej degradacji wskutek działania mrozu.

Następnym  obszarem działania jest wymiana płyt betonowych w czasie jednej zmiany roboczej bez utrudniania ruchu. Posiadamy rozwiązania polegające na usuwaniu zdegradowanych płyt betonowych i wbudowywaniu nowych w bardzo krótkich przedziałach czasowych.

Innym obszarem działalności jest technologia cienkich warstw ochronnych wbudowywanych na zimno. Umożliwia ona poprawienie cech eksploatacyjnych nawierzchni na wielu kilometrach podczas tylko jednej zmiany roboczej. Tą pracę można wykonywać również nocą, w sposób praktycznie niezauważalny dla uczestników ruchu drogowego.

Korzystając z okazji chciałbym serdecznie podziękować polskim zleceniodawcom, polskim pracownikom oraz współpracownikom za bardzo dobrą współpracę. Oczywiście wszędzie zdarzają się drobiazgi, niedociągnięcia, które przeszkadzają, ale jest to nierozerwalnie związane z prowadzeniem biznesu. W gruncie rzeczy można śmiało powiedzieć, że w zasadzie wszystko zawsze funkcjonowało bardzo dobrze. Myslę, że nasza dotychczasowa działalność w Polsce była dla obu stron satysfakcjonująca. Mam nadzieję, że  będzie ona kontynuowana i że w konsekwencji będziemy mogli naszą wiodącą pozycję umocnić również w Polsce. Bardzo bym sobie tego życzył.

AR:
Dziękuję bardzo za rozmowę i mam nadzieję, że właśnie, proszę Państwa, dzięki takim wizytom jak ta jazda po polskich drogach będzie coraz bardziej komfortowa, a jakość naszych usług drogowych będzie coraz większa.